Dziś dostaliśmy już pierwsze zgłoszenie. Dowiedzieliśmy się o porzuconym koniu. Okazało się, że to były wyśmienity skoczek z potencjałem. Jednak gdy trafił w złe ręce, zaczynano go bić, aby skakał jeszcze lepiej i wyżej. Potem, gdy wałach nie był w stanie skakać już dobrze z powodu bolących i poranionych nóg, przywiązano go do drzewa i porzucono.Właściciela nikt nie zna.
Nazywaliśmy go Secret, ponieważ jego zachowanie jest dla nas zagadką. Nie boi się ludzi, nie ucieka od ich dotyku, jedyne co, nie pozwala nam dotknąć od łokci w dół. Pozwolił nam założyć kantar, szczotkować się bezproblemowo. Siodła jeszcze nie próbowaliśmy założyć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz